Facebookowe love

W tym tygodniu 5 moich znajomych z fejsa minęło mnie na ulicy.

Mimo mojego wyszczerza nikt nie zareagował. Czy ja się aż tak zestarzałam? Czy moje zdjęcia są aż tak dobre?

Zawsze byłam mocno wyluzowana, jeśli nie chodziło o pracę.

Teraz poziom mojego wyluzowania jest wprost proporcjonalny do ząbkowania mojego dziecka. Więc jeśli o 3 nad ranem w Juracie, ktoś was opierdoli, to zapewne jestem ja. Z drugie strony, po co siedzieć na ławkach, jesteśmy nad morzem, zapraszam na plaże.

Bryan pojechał do pracy, zostaliśmy z Młodym we dwoje. I tak się toczymy na trasach zatoka – morze – kościół