#thuglife

Dzisiaj rano poszłam z kolegą na rybny jarmark.

 

Rano to jest o 7.20 byłam na przystanku.

 

Szkoda, że nie mogę jeść wędzonych ryb. Jakie makrele. Jakie węgorze. Pyszności. Za bezcen.

 

Kupiłam dużo owoców. Żałowałam, że nie wzięłam wózka.

 

Wróciłam o 9.oo i tak to cały weekend przespałam.

 

Jak nie śpię to jem.  #thuglife