moc. siła i potęga.

no i jestem doktorem inspe ;)

dostałam się :)
rozmowa/egzamin była mega. potraktowano mnie jak partnera a nie dziewczynkę. No i pierwszy raz w życiu wykorzystałam to, że jestem już niestety kobiętą ;) a w komisji było 3 panów….
juź za 3 lata :) dr
brzmi magicznie
generalnie dużo się dzieje.
1. nowy fascynujący projet z P.P.
2. nowa praca, nowe zadania, nowa historia
3. Ognisko
4. Studia
Kolejnosc moze powinna byc troche odwrocona, zmieniona i przestawiona, ale nie o to, nie o to.
Karta zaczyna sie odwracac.
Problem w tym, ze nie czuje juz nic.
Ale.
Jestem w Juracie.
Boskie, ciepłe słońce. 
Siedzę w Bryzie, kawa, herbata, cola, jacek. A co…
Będzie dobrze. Nie. Będzie zajebiście. o!

obwieszona złotem królowa dyskotek

11.09.2008

tę datę będę pamiętać do końca życia.
nie z powodu WTC, tego, że byłam w USA i byłam tak blisko tego wszystkiego.
nie dlatego, że to dzień po urodzinach Mikołaja.

to jest moment przełomowy.
wszystko co złe się skończyło.
teraz czekają mnie tylko dobre rzeczy.

ten sierpień, to najgroszy miesiąc w moim życiu.

Wydarzyły się, i to w jednym momencie najstraszniejsze rzeczy, które były niewyobrażalne, nierealne i przecież nigdy nie mogły mnie dotyczyć.

Było mineło i niech wszyscy pierdolą się w czapkę.

Wczoraj miałam rozmowę na studia doktoranckie. Mam wrażenie (które może być mylne), tzn. rozmawiali ze mną w ten sposób jak już bym się dostała.
Pierwszy raz w życiu wykorzystałam to, że nie jestem już dziewczyną, tylko kobietą.

Nabrałam takiej mocy, siły, potęgi. Byłam i jestem nadal poprostu szczęśliwa.

Szczęście było tak obce, tak nieosiągalne, niewyobrażalne… i jest. Poprostu.

Przyjaciele, którzy są przyjaciółmi (takimi pradziwymi a nie nieprawdziwymi ;) poprostu są. I to jest bezcenne, bo wiem, że nie zestarzeje się sama i nie zginę.

I jest zajebiście.

Zajebiaszczo.

Więc już chyba nie jestem w bagnie, tylko stoję na lekko ubitej ziemi i jest to bardzo przyjemne uczucie.

I wiem, że sobię poradzę. Że nic nie muszę.
Że poporstu mam być szczęśliwa. I nie brać tylko tego, co dostaje.
Chcieć więcej.
I nie muszę być najlepsza. Wiedzieć wszystkiego najlepiej.
Poprostu mogę być.
I wykonać najtrudniejsze zadanie.
Być odpowiedzialną za siebie.

Tyle.

02.17

dzisiaj o 10.2o mam egzamin.

nie spie.

Z Mikosem, ktory wczoraj skonczył 25 lat ogarniamy maraton filmowy.

Przynajmniej nie jestem w stresie.

Tzn. jestem…

Najpierw obadalismy Farenheita 911, teraz oglądamy Piłę IV.

Masakra.

Totalna masakra…..

Jakis kompletny koszmar.

Ta Piła oczywiscie..

jutro. 10.2o. godzina W.

nie jestem juz na torze. moge spokojnie popatrzec.
nic nie musze. robie tylko to na co mam ochote. a na to mam ochote i to zrobie.

wdech, wydech.

juz nie musze we wszystkim byc najlepsza. nic nie musze. kompletnie nic.
odpowiadam za siebie, tylko za siebie, a to olbrzymia odpowiedzialnosc.

wdech, wydech.