06/07

małe podsumowanie 2006:
- rok był pełen miłości:)
- wzlotów i upadków w pracy
- zdrowia rodzinnego
- bez większych niespodzianek :)

plany na 2007:
- rozległe, zarazem tajne. zobaczymy co będzie :)

Szcześliwego :)

Oui

Święta, święta i po Świętach…

po licznych zawirowaniach w pracy dzisiaj jadę na Sylwestra.
Do Juraty.
Odpocząć, naładować baterie.
Impreza w bryzie.

Jedziemy z Brylantem i Magdą.
Może być wesoło :))

Super :)

Buziole w konsole w takim razie :)

22…

no i mam dwadzieścia dwa lata… skończone :)

17.12.1984 roku przyszłam na Świat o godzinie 11.35

ale ale, to były najpiękniejsze urodziny w moim życiu.

piątek i sobota minęły nienerwowo, jakaś imprezka w klubo, jakieś spotkanie ze znajomymi. chill.

a w sobotę mieliśmy z moim Ukochańcem iśc do teatr. Nabyłam sukienkę, dostałam od Bartka prezent; prześliczny wisiorek w kształcie serca, z białego złota z 29 brylantami !!!! Popłakałam się ze wzruszenia. Głupol ze mnie straszny.

po czym dowiedziałam się, że to teatr Polonia, jaka sztuka, o co chodzi, wcześniej przed spektaklem kolacja. Wchodzę do Hotla w dawnym europejskim.
Zdejmuję płaszczyk idę w kierunku stolika, a tam wszyscy moi ukochani przyjaciele, tort, pala się świeczki, oni śpiewają sto lat. Zamurowało mnie.
Prawdziwe przyjęcie niespodzianka :)))
Znowu się popłakałam.

Nie psodziewałam się, miałam tremę, byłam oszołomiona.

Moje szczęście Najkochańsze i Najwspanialsze zorganizowało wszystko w najdrobniejszych szczegółach.
Cudownie, każda dziewczyna marzy o takim Narzeczonym. Takie rzeczy widzi się tylko na filmach, albo w serialach ;)

Kochani,
bardzo się cieszę, że byliście wielkie joł. To był najpiękniejszy dzień w moim życiu.

A w niedzielę, po mega zgonie i porzuceniu 2 samochodów w centrum, udałam się do Bristolu po ciasta, a potem z Brylantem i jego narzeczoną Magdą na obiad.
o 17.00 spotkanie.
Nasi Rodzice mieli się poznać.

Było bardzo pozytywnie, miło, sympatycznie i ach i och.

Totalne mega 100% szczęście :))

Każdemu go życzę.

A dziś wielki powrót na Święta.
Zuzu come back home from Irlandia :)

6 XII

w sobotę, roku pewnego, na świat przyszła moja najukochańsza Siostra :)))

Sto lat Agi :))

Cmoki i całusy z jęzorkiem :))

A dzisiaj Mikołajki :)))
Byłam baaardzo grzeczna w tym roku i Renifer Rudolf dostarczył mi baaardzo dużo prezentów :)

Cudownie.

Ale nic tak nie sprawia radości jak dawanie giftów innym. Uwielbiam te usmiechnięte buziulki.

O!