@jurata

twój blog jest oplacony do 2004-02-01…. ciekawe kiedy ten przeterminowany napis zniknie…

a ja…slonce, plaza, morze.imprezy. cudnie.
w koncu. 2 tygodnie wolnego.jednak zawsze jest jakies ale… tym razem to to, ze jestem sama, a Bart został w Warszawie… fatalne….no ale ktos musi zarabiac pieniadze…jak mawiał moj dziadek „zeby odpoczywac mogl ktos, to ktos inny musi pracowac…” tesknie strasznie i odliczam dni do 09.08. kiedy moj Bojfrjend przyjedzie…

pufff jak goraco, uff jak goraco…

upał wdziera się drzwiami i oknami.
wszechobecna duchota.
mimo chęci i powera pracować się nie chce…
biedny Bart z gipsem meczy sie niemiłosiernie.

Rodzice w Juracie, Ferdynand zwany Kubusiem w domu.

A dzisiaj niesamowita niespodzianka
„Kochanie wyjdz przed Sępolno”
podjezdza zielona Toyota… i dostałam już prezent na imieniny i to nie byle jaki, iPod nano.
śliczne, małe urządzenie. Wycałowałam, ukochałam.

Cudnie.

To jest szczescie.

ajt :)

tuturutu tu

no i mamy lipiec.
ciepło, słonecznie, wakacje pełną gębą.
niestety z powodu kontuzji mojego Ulizańca muszę przełożyć urlop na sierpień. :(
niefajnie :(
no ale coż…jest dużo pracy. dzisiaj ruszył nowy program „Kwadrans po ósmej” :) oglądajcie, od pn do pt :)