nowy rozdzial

przelomowy poniedzialek…tak moge nazwac dzisiejszy dzien…zaczal sie nowy rozdzial w zyciu…w pewnym sensie…musze dokonac pewnych wyborow…
dostalam sie na produkcje, wszystko ukolada sie genialnie…
zaczelam juz szkole, S. pojechal do Łodzi…

…tesknie…taka nostalgia..

::czas terazniejszy::

Tegoroczny festiwal uwazam za udany, nowe doswiadczenia, inny sposob pracy, odnowienie starych kontaktow…gala zakonczenia tez byla calkiem udana, zadowolone mordki rodzicow, sponsorow, organizatorow i dzieciakow. Korczak is over, oby do przyszłego roku.

Jednak nie mialam czasu wypoczac.
Wczoraj pojechalam do PWSFTviT w Łodzi, na egzamin z moim Padre i Bojfrendo. Produkcja Filmowa i Teklewizyjna.
Bylo 5 sal, w kazdej 2-osobowa komisja…ja ostatni na liscie w swojej sali…
K:Niech nam Pani cos o sobie powie…
Ja: Ble, ble, ble… szkola tu, stany tu, ja tu ty tu…..
Pytanie nr 1: Szkoła polska?
Ja: ble ble Wajda ble ble…
K:(wyraznie niezadowolony, ze znalam odpowiedz) Kto byl przewodniczacym komitetu olimpijskieko w latach 70 – tych ???
Ja: (szczena w dol, ale zachowalam zimna krew)
K: Jaka polska tenisistka byla mistrzynia Polski przed 2 wojna swiatowa i ile razy zdobyla tytul?
Ja: Andrzejewska…..
K: 20 razy…

No wlasnie tak mniej wiecej wygladal moj egzam. Zalamka…Not good…ale sie obaczy ;)

Wieczorem miting u Kalisza….i od razu lepiej…

Dzisiaj outing z Mysza….

Ostatnie podrygi wakacji… =)

||suka||

…powinnam sie dzisiaj obudzic z przerazliwym bolem glowy…powinno byc mi niedobrze. A nie jest…wlasnie..do stolicy zawital nasz znajomy aktur rezysur z Bialego…z butelka suki…50% litewskiej…bardzo dobry trunek, o smaku ziolowym !!! A po dobry alkoholu, ciezko o kaca. Heh :) Bylo milo…standardowo zrobilismy jakies zdjecia…i rozeszlismy sie do domow…
A to co zlego to sie zakonczylo zle…co dobrego dobrze..wlasnie, gdyby zycie wczesniej bylo takie proste :)

Niedlugo spadam na 75 mojej Babci…uhhh uwielbiam zjazdy Rodzinne :)