znowu w 100licy…

…skonczylo sie slodkie lenistwo na polwyspie helskim, wrocilismy do przesiaknietej spalinami Wawy…szkoda, ale wszystko co dobre to sie szybko konczy…teraz siadam do konspektow, a potem do tekstow, a potem…potem to klade sie spac…ehhh….te 3 dni zapowiadaja sie straaaasznie…no coz…swiat nie bajka :P czekam kiedy alergia zrobi sequel…

skrot myslowy…

ha! no i jestem po tak dlugiej nieobecnosci…bylam w europejskiej klinice rehabilitacji w radzyniu, tam lecza zimnem, np. wchodzi sie do komory, gdzie jest -120 stopni… fajnie, z moja noga coraz lepiej…oby tak dalej…wrocilam do wawki, w szkole nie bylo az tak zle jak sie spodziewalam, w recz i w noz dobrze…a teraz dopadla mnie cholerna alergia, czy ja nie mam wytchnienia w tym roku??? ehhh…na szczescie nedlugo na tydzien nad morze a tam jest duzo jodu, heh i wszystko gra :))) no powiedzmy